expresowa maseczka z owocem granatu, przyznam ze nie uzywam takich rzeczy ale z ciekawosci, no i dlatego ze byl to produkt do wyprobowania w glossyboxie, postanowilam go sprobowac...
...maseczka ma za zadanie nadanie wytalnosci skorze i blasku... dobrze ze dali wie saszetki a nie jak w przypadku l'oreala i ich szamponu z odzywko zedna saszetke w ktorej ledwo co tego produktu bylo.
masaczka pachnie bardzo orzezwiajaco...do tego jest z drobinkami bialo-czerwonymi domyslam sie ze to czerwone to granat ale biale nie mam pojecia LOL
latwo sie rozprowadza
szybko sie wchlania, nie sciaga skory i nie klei ci co jest wg mnie wazne...
maseczke trzymac trzeba wg producenta 10 minut po czym splukac dokladnie woda,
ciezko mi jest powiedziec czy widze roznice to chyba tez dlatego ze nie uzywam maseczke do twarzy bo ich po prostu nie lubie, czy warto kupic, sorry ale ciezko mi powiedziec, jesli ktos lubi bawic sie w maseczki do twarzy to niech leci do sklepu ja jak na razie, nie bede sie bawila w maseczki i tego typu produkty, tak czy tak zuzyc reszte ktora mi przyslano :P
No comments:
Post a Comment